WiTAJ

Witamy Cię serdecznie na stronie Miłośników Gór i Podróży, znajdziesz tutaj relacje z rożnych naszych wycieczek z kraju i zagranicy, zdjęcia, filmy, mapy i inne przydatne materiały.Jeżeli strona Ci się podoba a wpisy, które przeczytałeś były pomocne skomentuj je i polub nas na Facebooku - w okienku po prawej .Zaglądaj do nas, nie zapominaj o klikaniu w reklamy pod postami i w pasku bocznym. Do zobaczenia!...

piątek, 27 listopada 2009

Pomóżmy Justynie Sosnowskiej



Od ponad roku jestem szczęśliwą mamą. Mam wspaniałego męża i cudownego synka. Jestem uparta i nigdy się nie poddaję, jeśli ktoś mówi, że coś jest poza zasięgiem moich możliwości zrobię wszystko, żeby udowodnić, że jest inaczej. Są jednak rzeczy, na które niestety nie mam wpływu.


Mam na imię Justyna, mam 30 lat i od zawsze jestem niepełnosprawna. Urodziłam się z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym (paralysis cerebralis infantium). Dzięki zaangażowaniu rodziców, wielogodzinnej rehabilitacji i swojej wytrwałości, jestem w stanie w miarę samodzielnie funkcjonować. Kiedyś „chodziłam” tylko sunąc na kolanach, dziś chodzę o kulach, studiuję i opiekuje się synkiem.


Bardzo, bardzo chciałabym żeby mój syn wiedział, że są rzeczy, które mimo mojej niepełnosprawności możemy robić razem… Ot, choćby jazda na rowerze. Niestety tradycyjny rower odpada z racji moich zaburzeń w układzie równowagi.



Rozwiązaniem dla Justyny byłby, specjalny rower „ZIGO”, który pozwoliłby zrealizować jej marzenie. Dzięki niemu mogłaby jeździć razem z synkiem i jednocześnie rehabilitować się. Niestety jest poza jej zasięgiem finansowym. Jego koszt z podstawowym wyposażeniem oraz bagażnikiem do przewozu tego roweru to 8000 złotych.



Justyna powinna nieustannie się rehabilitować i przynajmniej dwa razy w tygodniu korzystać z basenu i masaży kręgosłupa, żeby nie stracić sprawności, którą udało się jej przez te wszystkie lata osiągnąć. Niestety ze względu na brak środków finansowych musiała z tego zrezygnować.

Opieka nad synkiem wiązała się z przymusowym pójściem na bezpłatny urlop wychowawczy. Niedługo po tym, jej mąż ze względu na powikłania powypadkowe, również musiał zrezygnować z pracy.
Opłaty, kredyt hipoteczny i wydatki związane ze studiami pochłaniają większość ich oszczędności. Ponadto, od miesiąca, Justyna pozostaje pod opieką poradni dietetycznej. Jak się okazało, do końca życia musi być na specjalnej diecie, która wiąże się z ponoszeniem dodatkowych kosztów. W tej sytuacji nie ma szans na wygospodarowanie dodatkowych środków finansowych.


http://www.puellanova.pl/1833,0,-Marzenie-COOLawej-mamy-pomoz-spelnic-jej-marzenia.html.


www.matkapolka.com.pl/abecadloemocji/coolawa-mama-zbiera-na-rower.html.


www.portel.pl/artykul.php3?i=45679".



Nie umiem prosić o pomoc, raczej przywykłam do tego, że organizuję pomoc dla innych. A teraz? No cóż widocznie czasami musi być inaczej. Wierzę, że kiedyś będę mogła spłacić dług wdzięczności, za rok kończę studia magisterskie na kierunku Pedagogika, wtedy to ja będę pomagać, przynajmniej taką mam nadzieję.

Czasem potrzeba bardzo niewiele, żeby ktoś mógł się uśmiechnąć. Jeden miły gest może spowodować, że czyjeś życie stanie się bardziej radosne.

2 komentarze:

  1. Pomóżmy innym spełniać marzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze odrobina i wyrobimy się na gwiazdkę!!! Najlepsze pozdrowienia Dla Was!!!Tak trzymać!:)

    A tutaj podziękowania:

    poniżej kopia maila od Justyny:

    W dniu 13 grudnia 2010 13:43 użytkownik Justyna Sosnowska napisał:

    Witaj Dawidzie,
    chciałam to dopisać pod tekstem o Coolawej Mamie http://turystykawbeskidach.blogspot.com/2010/11/pomozmy-justynie.html , ale niestety nie mogę zatwierdzić komentarza, wiec proszę zrób to w moim imieniu, bo nie sposób przemilczeć to w jakim tempie zbiera się na nasz rower. Poza tym jeszcze w życiu nie otrzymałam tylu ciepłych słów i dowodów poparcia.

    Dziękuje wszystkim za wpłaty i propagowanie akcji, udało się już zebrać niebagatelną kwotę
    7 425 zł i pozostało do zebrania jeszcze tylko 575 zł. Znajomi żartują, że jak tak dalej pójdzie, to zorganizuję dla nich kulig rowerowy ;)

    Pozdrawiam wszystkich już prawie świątecznie.
    Justyna Coolawa Mama

    OdpowiedzUsuń

Witamy na naszej stronie. Zapraszamy Cię do grupy Miłośników Gór i Podróży. Polub nas na facebooku, udostępniaj treści i dołącz do czytelników. Jeżeli chciałbyś otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach subskrybuj kanał. Napisz jak Twoje wrażenia. Pozdrawiamy☺

POLECANE!!! ZAMÓW PROFESJONALNĄ KSIĘGĘ HACCP ORAZ SZKOLENIE