profilki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holidays. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holidays. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 września 2016

Koniec wakacji? Nie płacz mama kupi ci książki😀Jeszcze tylko 10 miesięcy i znów będą wakacje!



Samych piątek i wielu górskich wycieczek Kochani w nowym roku szkolnym!👍Trzymamy za Was kciuki✊✊✊

niedziela, 30 sierpnia 2015

Wszystko co dobre szybko się kończy..Koniec wakacji - The End Of Holidays :(




Witam Was Kochani. Jak minęły Wasze wakacje? wszystkie plany wypaliły i wycieczki zostały zrealizowane? Co do pogody nie mamy wątpliwości, że dopisała:) Ma my nadzieję, że jesteście zadowoleni z urlopów i wypoczęci na sto procent. Napiszcie jak i gdzie spędziliście wakacje co Was zaskoczyło co Wam się spodobało wyjątkowo. Ja także wkrótce opracuję kolejne relacje z mojego ostatniego urlopu, który zakończył się dwa dni temu. Obecnie jestem trochę zagoniony i pomału wracam do rutyny. Odwiedzajcie naszego bloga pozdrawiamy Was serdecznie wkrótce znowu się odezwiemy.

wtorek, 21 sierpnia 2012

Dziś zapraszam na wirtualną podróż po Dubaju w Emiratach Arabskich, może nasz kraj ich kiedyś dogoni kto wie?;D


Zjednoczone Emiraty Arabskie ze stolicą w Abu Dhabi oraz słynnym na całym Świecie miastem Dubai, to niewielki kraj na Środkowym Wschodzie. Składa się z siedmiu Emiratów: dwa najbardziej znane to Abu Dhabi i Dubai. Pozostałe to: Sharjah, Ras al Khaimah, Fujairah, Umm al Quwain oraz Ajman - jedyny Emirat bez ropy i gazu. Emiraty zamieszkałe są w wiekszości przez Hindusów i Pakistanczyków oraz inne nacje, głównie pochodzące z Azji. Ok. 20 % ludności to lokale - Arabowie. 80% ludności to ekspatriaci, wiekszość z nich przyjeżdża do Emiratów do pracy. Oficjalnym językiem jest arabski, ale język angielski jest powszechnie znany i używany w Emiratach. Hindi, Urdu i Perski z racji dużej ilości ekspatriatów z Azji są również w powszechnym użytku. Miasta, w szczególności Dubaj są nowoczesne, posiadają wspaniałą infrastrukturą, zwracającą uwagę, nowoczesną architekturę. Nadal istnieją niewielkie skupiska slumsów, zajmowane głównie przez "Baluczi" - mieszkańców bez narodowości.



Dubaj z lotu ptaka:)



Dubai jest niewątpliwie turystyczną atrakcją ZEA, jest to miasto bardzo bezpieczne, czyste, położone nad Zatoką Perską - przez Arabów zwaną Zatoką Arabską. Oferuje wiele czystych choć nieco monotonnych plaż, parki rekreacyjno wypoczynkowe, niezliczoną ilość hoteli. w tym jedyny na Świecie hotel siedmio - gwiazdkowy - Burj Al Arab. Dubaj podzielony jest na dwie części kanałem "Creek". Lewa (zachodnia część) to Bur Dubai, gdzie znajduje się większość banków i instytucji finansowych przy ulicy zwanej Bank Street, sklepy ze sprzętem komputerowym znajdują się na Computer Street, drobne sklepiki hinduskie z odzieżą umiejscowione są przy Creek'u. Wiele hoteli 4 gwiazdkowych znajduje się właśnie w Bur Dubai, które uważane jest za centrum Dubaju. W Bur Dubaj toczy się również życie nocne ze wszystkimi jego aspektami znanymi z europejskich miast. Kolejną dzielnicą po zachodniej stronie jest Jumeira. Jest ona położona bezpośrednio nad Zatoką Perską, z przeważającą zabudową willową. Na Jumeira znajduje się wiele domów należących do szejków. Na początku Jumeirah znajduje się bezpłatna centralna plaża zwana "Open Beach", na której w dzień można spotkać plażowiczów z Dubaju oraz przyjezdnych a wieczorem i nocą, szczególnie we czwartki jest miejscem spotkań dla mieszkańców Dubaju szukających wrażeń :-). Poza "Open Beach" w Dubaju na Jumeirah znajduje się płatny (5dh) park z dostępem do morza i strzeżonymi plażami oraz kilka mniej popularnych plaży wzdłuż Jumeirah Road. W bezpośrednim sąsiedztwie Jumeira znajduje się Satwa, dzielnica zamieszkała przez imponującą mieszankę kultur i narodowości, począwszy od wyżej wspomnianych Baluci i lokali (Emiratczyków) po Filipińczykow, Pakistańczykow, Hindusów, Lankijczyków, Arabów, Europejczyków, Rosjan i in. Satwa uważana jest za "najniebezpieczniejszą" dzielnicę w Dubaju o ile w ogóle można mówić o Dubaju w kontekście niebezpieczeństwa. Bezpośrednio za pasem slumsów odgraniczającym Satwa od reszty Dubaju znajduje się najbardziej prestiżowa ulica - Sh. Zayad Road z rzedami wieżowców po obu stronach. Sh. Zayed Rd. jest niesamowicie nudna - niewiele się tam dzieje, po ulicach leniwie przechadzaja się zblazowani przechodnie i turyści z aparatami robiący zdjęcia wieżowcom.


Po prawej (wschodniej) części Dubaju znajduje się Deira Dubai, dzielnica w swej górnej (północnej) części zamieszkała głównie przez Hindusów i Pakistańczyków, z niezliczoną ilością tanich jednogwiazdkowych Hoteli goszczących jeszcze większa liczbę prostytutek z Rosji i bylych republik ZSRR, Chin i innych krajów, głównie azjatyckich.



W hotelach tych zatrzymuje sie też dużo kupców z krajów Czarnej Afryki. W dzielnicy tej znajduje się również Gold Souk - targ złota i platyny, jak i Spice Souk - targ przypraw. W Deira znajduje się również wiele hinduskich sklepików z różnego rodzaju towarami gospodarstwa domowego, jak i sklepy z perfumami, materiałami itp. Na Nasr Square swoje miejsce znalazło wiele sklepów z elektroniką (sprzęt audio video, aparaty foto, kamery cyfrowe, części elektroniczne, sprzęt gospodarstwa domowego, komórki). Pomiędzy Burj Dubai a Deira Dubai kursują łódki przewożące pasażerów (50 filsow od głowy). Dolna część (południowa) Deira Dubai jest zgoła odmienna od górnej. Począwszy od Fish Rondabout i budynku Etisalatu, w tej części Deira znajduje się wiele hoteli 4 i 3 gwiazdkowych, na Rigga Road i Muraqqabat Street jest mnóstwo restauracji z dobrym jedzeniem (kuchnie praktycznie wszystkich krajów Świata z przewagą arabskich, hinduskich i wszędobylkich sieci barów szybkiego żywienia) i przystępnymi cenami. W Deira Dubai znajduje się też City Center - jeden z węikszych shopping mall'i w Dubaju - miejsce spotkań i socjalizacji dla lokalnych mieszkańców.

Zródło: youtube
http://www.webring.org

czwartek, 26 lipca 2012

Praga miejsce w które każdy powinien pojechać...:D

Nasze pierwsze odwiedziny stolicy Czech Pragi



Witam Was serdecznie tym razem wrzucam film ze zdjęciami z naszej wizyty w Pradze, która odbyła się 18 lipca 2012r podczas naszego urlopu. Start oczywiście o poranku, żeby jak najwięcej zobaczyć:)Kiedy już dojechaliśmy do Pragi wyruszyliśmy metrem do stacji docelowej i odtąd zaczęła się nasza piesza wycieczka: D





(Film najlepiej obejrzeć na pełnym ekranie w wersji HD)


Jedno jest pewne tam po prostu trzeba pojechać, gdyż słowami nie da się opisać wrażeń z tego miejsca. Każdy komentarz jest zbędny a zdjęcia oddają tylko ułamek sekundy w tym tętniącym życiem mieście. Inaczej jest jeśli widzi się to na własne oczy, wtedy Praga ciągle zaskakuje nas czymś nowym...Zobaczcie sami pozdrawiam miłego oglądania: D


Kto z Was był? napiszcie jak Wam się podobało w komentarzu:)

sobota, 12 maja 2012

Deszczowa pogoda a my na rowerach na Skrzycznem (1257 m n.p.m.)




Dziś czas na rowerową wycieczkę w góry wstępnie mieliśmy ustaloną wyprawę na Wielką Raczę, ale pomysł niestety nie wypalił i tyle dobrze że nie poszliśmy...



Wycieczka zaczęła się z Zimnika wystartowaliśmy dziś o godzinie 10:00 wzdłuż doliny na rowerach. Postanowiliśmy pojechać z drugiej strony leśniczówki i sprawdzić dojazd na Skrzyczne. Na rozwidleniu skręciliśmy, troszkę zaczynało szarzeć na szlaku ale jakoś szczególnie nikt się tym nie przejął. Po pól godzinnej jeździe spadła mgła coraz mniej było widać i bardzo się ochłodziło. Zaczynaliśmy się zastanawiać z chłopakami czy czasem nie wrócić, ale już było,,niedaleko" do schroniska to co tam dojedziemy jakoś.





Mimo wszystko cała droga mijała nam z humorem i była świetną zabawą. Nie poddawaliśmy się jak to wytrwali turyści nawet, kiedy zgubiliśmy szlak i zaczęło lać jak z cebra. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to zimno, wtedy już nie jest tak fajnie jak wcześniej ale nie było tak źle.W końcu udało nam się znaleźć dróżkę którą ściągali drewno i poszliśmy do góry. Maszerujemy a tu ani śladu buta innego turysty, mgła coraz gęściejsza zero widoczności i jeszcze na dobitkę śnieg na szlaku.





Wiedzieliśmy tyle, że znajdujemy się na przecznicy gdzieś w najwyższym punkcie
góry, ale jeszcze nie na jej grzbiecie, trudno tez było określić gdzie on się znajduje i czy idziemy dobrze bo nic nie było widać. I właśnie w takim momencie przydał by się GPS, którego nie mamy. Tak maszerowaliśmy pod górkę raz prowadząc rowery, raz niosąc na ramieniu w siekającym z góry deszczu. Szliśmy i szliśmy, aż w końcu naszym oczom ukazał się upragniony grzbiet i zielony szlak. Tutaj na chwile się zatrzymaliśmy i po chwili zastanowienia pojechaliśmy w prawo.




Mimo niepogody nie poddajemy się:)



Przemoknięci i uśmiechnięci ruszyliśmy w pospiechu w drogę do schroniska, aby się ogrzać i zjeść coś ciepłego. Jakaż była nasza radość, kiedy stanęliśmy na jego progu i zamknęliśmy drzwi...cieszyliśmy się jak dzieci...:)Tam oczywiście rozgrzewka, wykręcanie ubrań przed powrotem do domu i pogaducha z żurkiem i herbatką w tle.

Śmialiśmy się też, że bylibyśmy w stanie odkupić od kogoś nawet jakiś używany kożuch, żeby tylko nie wychodzić na zewnątrz w krótkim rękawku i spodenkach. Na sama myśl aż się robi gęsia skórka w takie dni schronisko okazuje się marzeniem wielu turystów, aż chciało by się zostać na dłużej:)Mimo wszystko tą wycieczkę na pewno będziemy długo i z humorem wspominać jako wielką majową przygodę. Zaś wszystkim turystom życzymy słonecznej pogody i miłej zabawy:)

piątek, 15 lipca 2011

Tam gdzie warto pojechać Słoneczny Brzeg Bułgaria


Wczasy w Bułgarii w Słonecznym Brzegu

to jeden z bardzo dobrych sposobów na szybkie i tanie wakacje. Wszystkim, którzy się zastanawiają nad tym wariantem szczerze polecamy ten wyjazd. 



Słoneczny Brzeg to piękne miejsce, w którym na każdego czekają upalne i słoneczne dni, pogoda na 100 % pewna, czyste jak łza Morze Czarne i mnóstwo rozrywki co na pewno zapewni każdemu z Was niezapomniane wrażenia. Na nudę na pewno tutaj nie można narzekać a sceptyczne nastawienie do tego kraju, powinno się zostawić wraz z pracą w Polsce. Tutaj na prawdę odpoczniesz gwarantujemy. 

Podczas naszego pobytu zakwaterowani byliśmy w hotelu Kokiche, spodziewaliśmy się, że będzie fajnie, a był to słaby hotel z bardzo złym cateringiem. Po pierwszym śniadaniu zrezygnowaliśmy z korzystania z usług jego kuchni. Dali nam popleśniałe owoce obkrojone oraz ser kozi czy barani, który był tak specyficzny, że nie dało się go przełknąć. Obsługa próbowała jak najwięcej zaoszczędzić na jedzeniu. Na domiar złego zakwaterowali nas nad grill barem i codziennie przez otwarte okna do naszego pokoju wdzierał się smród palonego drewna wraz z zapachem grilowanego mięsa. Zapach pomieszczenia przypominał wędzarnie i nasze ciuchy cuchnęły dymem. Tydzień zajęło nam przyzwyczajanie się do tych niedogodności, gdyż zapach był tak ostry i uciążliwy.  

Dobra rada, jeżeli wybierzesz ten hotel daruj sobie dopłatę za basen i jedzenie. Basen to maĺa sadzawka w, której nie ma nigdy miejsca, żeby wetknąć nawet palec, ale zapłacić trzeba. Nie trać na to pieniędzy. Do plaży miało być 150 m a było ok 400 m promenadą.

Po drodze z hotelu wiele bazarów i sklepów. Możesz zrobić sobie zakupy i kupić świeże produkty.

Mimo tych wszystkich niedogodności i tak byliśmy bardzo zadowoleni i nam się podobało bo miejsce jest na prawdę piękne.

Obiad proponujemy zjeść w restauracji i nie zapomnij zabrać z Polski kawy, herbaty, czajnika bezprzewodowego. Produkty codziennej użyteczności, takie jak pasta do zębów, kremy, olejki do opalania, maszynki do golenia, klapki są bardzo drogie. 

Podczas spaceru kupcie sobie na bazarze pomidory, brzoskwinie i inne owoce, nigdy takich pysznych nie jedliśmy, niepowtarzalny smak i zapach. Nie kupujcie niczego od pojedynczych cwaniaków z koszami! Wasz portfel może zniknąć wraz z nimi i tyle ich widzieliście, nas też próbowali okraść. Mimo wszystko choć to wakacje, uważajcie na siebie i swoje pieniądze. 

Idąc cały czas prosto wzdłuż drogi dojdziecie do cudownej plaży. Plaża bardzo piękna i wkoło wiele zaskakujących widoków między innymi piękne lazurowe morze, Panie spacerujące bez odzieży w całej okazałości. Na leżakach to samo.Tak wyglądały nasze miny podczas wizyty na plaży istny szok kulturowy😵😲😯
Raz niechcąco spojrzałem na jedną panią na leżaku, a jej chłopak widząc to z uśmiechem pomachał do mnie. Chyba zauważył moją minę. Odmachałem czerwony jak burak:D Gdybym zrobił to w Polsce wicie jaka byłaby reakcja...Co się k.... patrzysz chcesz w ryj:D I zadyma gotowa. A tam to standard.

Kolejnym miejscem wartym polecenia jest dyskoteka Dance Club Mania. Tak jak tam grają Kochani to bajka, w życiu nie byliśmy na lepszej dyskotece. Muzyka pierwsza klasa! Chociaż z czystej ciekawości to warto tam pójść.

Polecamy także zwiedzanie okolicy i Nesebyru, wystarczy wsiąść w autobus zapłacić 2 LV za bilet i jazda. Nie trzeba nawet żadnej mapy autobus jedzie do samej miejscowości na wyspie, której nie da się przeoczyć i oczywiście wraca:D. 

Wkoło bardzo stare budownictwo mnóstwo pięknych alejek i plaży, mówiąc ogólnie wspaniałe miejsce na porządny relaks.


Kierując się alejami Nesebyru na drugi koniec wyspy, dojdziesz do restauracji nad brzegiem morza. Serwują w niej przepyszne ryby, których u nas na pewno nie zjecie. Mają niepowtarzalny smak i koniecznie musicie ich spróbować. Obsługa też bardzo miła i życzliwa i Bułgarzy ogólnie wszędzie lubią turystów. Choć z Polski nie do końca, bo nie da się na nas zarobić (targują się za bardzo;)) i czasem bywają wkurzający. 

W tej restauracji musicie się zatrzymać obowiązkowo na jakiś obiad, lody i kawkę, bo widok z tarasu jest rewelacyjny. Jak już się usiądzie, to nie che się wstawać i ruszać w dalszą drogę.
Można bez końca siedzieć i podziwiać piękne statki i promy oraz błękitne fale płynące po bezkresnej tafli lazurowego morza. Wkoło szum morza i morska bryza, na całej długości wyspy. 

Spotkacie, tutaj także bazary z różnymi gadżetami i pamiątkami, mają też super, ale bardzo drogie muszle giganty i ikony. W Nesebyrze szczególnie warta uwagi jest plaża z muszli. Ten rewelacyjny widok i to słońce...hmm można się rozmarzyć. Teraz już wiesz dlaczego podróżujemy. Właśnie dla takich chwil, kiedy opuszczasz swoje ciało i znajdujesz się wspomnieniami w takich pięknych miejscach.

 

Wieczorem niestety trzeba było juź zakończyć wizytę w tym wspaniałym miejscu i wracać.
Odjeżdżał już ostatni autobus, ale można się stamtąd także dostać łodzią, albo zajechać kolejką jak byście chcieli.

Po przyjeździe do Słonecznego Brzegu trzeba wrócić do hotelu zjeść jakąś kolację i trochę odpocząć. Po kolacji i relaksie oczywiście, bo szkoda wieczoru trzeba znowu gdzieś wyruszyć tym razem promenada i spacer. Po drodze bazary, molo, majtki bungee przy których mnóstwo śmiechu i wielu ludzi nabijających się z odważnych, którzy się na to zdecydowali. 

Spotkacie taże różne ciekawe knajpy jak między innymi Cocoon Disco Bar Sunny Beach w, których dziewczyny tańczą na stołach. W tle gwar turystów i grająca muzyka. Doskonałe centrum imprezowe.
 
Po spacerku powrót do hotelu, trzeba już wracać bo nocy by brakło a spać tez kiedyś trzeba. I tak mamy już pierwszy dzień pobytu z głowy:) Polecamy także restaurację Condor serwują bardzo dobre jedzenie. Na nudę nie można na pewno narzekać a odwiedziny pobliskich lokali zapewniają zabawę na 5.

Myślimy, że przedstawiona relacja wystarczająco Was zachęciła do wyjazdu i nie potrzebujecie więcej  argumentów. Jeżeli nie to chyba nie byliście pod podświetlonymi na niebiesko linkami:D


Napiszcie jak Wam się podobało i Wasze wrażenia w komentarzu👌

WE LOVE SUNNY BEACH AND YOU?

POZDRAWIAMY😎

Riegrova Stezka - Podspálov - Semily - Dziś zapraszamy cię na super wycieczkę po pięknym Czeskim Raju przeczytaj relację później sam będziesz chciał pojechać

Wakacyjny spacer po Spálovie w Czeskim Raju - Dołącz do nas i odkryj z nami tutejsze cuda natury. Pewnego wakacyjnego pięknego por...